niedziela, 27 października 2013

Szkółka szycia sutaszu. Kto chce się nauczyć?

Rzadko wrzucam coś na bloga i pewnie jeszcze kilka dni tak będzie, do czasu obrony oczywiście. Potem możecie się spodziewać zmasowanego ataku na wasze konta na Bloggerze w moim wykonaniu:-) Póki co mam dla Was coś specjalnego...

Na moim ulubionym forum Craftladies prowadzone są szkółki, w których można się nauczyć przeróżnych technik rękodzielniczych. Jest tam dosłownie wszystko: druty, szydełko, beading, filcowanie, koronki pętelkowe, szycie itd. Do tej pory brakowało jedynie sutaszu. Jako, że zebrała się spora grupa chętnych do nauki podjęłam się poprowadzenia szkółki sutaszowej.

Plan jest taki, że co tydzień przez trzy miesiące będzie pojawiać się nowa lekcja, w której pokazuję coraz to bardziej zaawansowane formy sutaszowe oraz wykończenie. Mam nadzieję, że uda mi się zgodnie z założeniem publikować lekcje w tygodniowych odstępach, bo ja się okazało opracowanie takiej lekcji jest bardzo (bardzo!) pracochłonne.

Szkółkę zaplanowałam w ten sposób, by każda lekcja była nieco trudniejsza od poprzedniej oraz by uczyła czegoś nowego. W ten sposób każdy kto ma ochotę nauczyć się wykonywania biżuterii z sutaszu będzie mógł zacząć od podstaw, by po trzech miesiącach umieć już niemal wszystko. Dlatego nie zamieszczam po prostu instrukcji wykonania sutaszowych kolczyków w rozbudowanej formie. Według mnie mija się to z celem, bo osoba, która pierwszy raz styka się z sutaszem nie poradzi sobie ze skomplikowanym wzorem. Zawsze trzeba uczyć się podstaw, by wyrobić najpierw technikę.

W pierwszej lekcji pokazuję jak uszyć podstawowy sutaszowy element. Są w niej również wskazówki jak szyć sutasz, by układał się równo, nie był pozaciągany i zniekształcony. Na początku każdej lekcji znajdziecie spis potrzebnych materiałów. Lekcję można pobrać w pliku pdf, klikając w następujący link:




W zależności od ustawień szkółka wyświetli Wam się jako nowa strona w przeglądarce lub otworzy się okno pozwalające zapisać plik na komputerze. Niestety po zapisaniu pliku w formacie pdf pogorszyła się jakość zdjęć, mimo to mam nadzieję, że są one wystarczająco czytelne. Ze względu na rozmiar każdej lekcji (przede wszystkim ilości zdjęć) nie będę zamieszczać jej w treści posta, bo będzie on się ciągnął w nieskończoność. Wszystkie lekcje będą zebrane w zakładce "Szkółka szycia sutaszu" w menu mojego bloga.

Mam nadzieję, że szkółka przypadnie Wam do gustu i będziecie miały ochotę uczyć się sutaszu krok po kroku. Gdyby cokolwiek było dla was niejasne, albo gdybyście miały z czymś problemy możecie śmiało pisać w komentarzach albo wysyłać maile (szybciej odpowiadam na komentarze).

Jeśli uszyjecie coś według wskazówek ze szkółki wrzućcie mi link w komentarzu - bardzo chętnie obejrzę Wasze zmagania. Miło mi też będzie jeśli korzystając z moich porad podlinkujecie to tego posta (lub innych postów z lekcjami).

czwartek, 10 października 2013

Wyniki candy i trochę narzekania:)

Muszę się Wam pożalić... Miałam dzisiaj bronić magisterkę, ale oczywiście wszystko się musiało pokiełbasić:( Promotor przesunął termin i obronę będę miała dopiero 30 października - masakra. A miało być tak pięknie i już od dzisiaj chciałam wrócić w 100% na bloga.

Ok, ponarzekałam sobie, to teraz czas na przyjemniejsze sprawy. Tym razem zwycięzców wylosował Random, bo drukowanie, wycinanie i składanie losów zajmuje stanowczo zbyt wiele czasu.

Kolczyki sutaszowe powędrują do:
Justyny A

Natomiast bombery otrzyma:
Inga Sz

Serdecznie gratuluję!

Poza tym strasznie się cieszę, bo w trakcie trwania candy liczba obserwatorów bloga przekroczyła magiczne 200 osób! Strasznie Wam dziękuję, że zaglądacie, czytacie, zostawiacie komentarze:)

poniedziałek, 7 października 2013

Nothing else matters

Już niedługo na blogu pojawi się cała seria nieco bardziej mrocznej biżuterii. Dzisiaj pokazuję jedynie zachętę w postaci kolejnej wersji moich bomberów. Długo czekały na dokończenie... bardzo długo...

Niedawno odkryłam kolejne wspaniałe miejsce w blogosferze - Rozkręcone myśli. Oczywiście muszę spróbować swoich sił w aktualnym wyzwaniu i oczywiście zgłaszam się na ostatnią chwilę. Temat - kolczyki na co dzień - bombery idealnie się nadają! Sama noszę wcześniejszą wersję kolorystyczną niemal bez przerwy. Nie są zbyt duże, ale mimo wszystko zauważalne, mają prostą formę, ale nie są nudne i przede wszystkim pasują do wielu stylizacji.

P.S. Wyniki candy postaram zamieścić jutro lub w środę, jak tylko znajdę chwilę czasu. Wiem, że ostatnio zaniedbywałam bloga. Powodem była moja nieszczęsna magisterka, z którą zażarcie walczyłam! Ostatecznie wygrałam w ubiegłym tygodniu i złożyłam u promotora wymęczone 135 stron... Poza tym od dwóch tygodni próbuję zrealizować pewien plan, marzenie, ale jest ciężko:( Tak czy siak przepraszam Was za pustki na blogu, niedokończone tutoriale, kursy, brak odpowiedzi na komentarze. Już niedługo powrócę z hukiem (mam nadzieję), jak tylko się obronię, czyli w czwartek:-).


piątek, 20 września 2013

Złota polska jesień

Komentować tytułu nie trzeba. Złota polska jesień aż bije po oczach od nadmiaru przepychu. Więcej rozpisywać się nie będę, bo za chwilę dostanę wiadomość z cyklu "znowu zajmujesz się blogiem i nie piszesz magisterki", a jutro będzie za to karny jeżyk:-p

P.S. Kolczyki są duże... 11 cm długości z biglem i "dyndadełkiem".





wtorek, 17 września 2013

Astry w strugach deszczu

Kolczyki Astry w strugach deszczu idealnie oddają to, co dzieje się w tym momencie za moim oknem. Cóż... taką jesień mamy tego roku i niestety właśnie odczuwam jej skutki. Siedzę skulona w kocu osłabiona gorączką, której nie mogę zbić, wokół mnie leżą sterty chusteczek, głowa boli, mięśnie bolą, gardło boli.... mam dość:( Na dodatek w tym stanie zupełnie nie idzie mi praca, a mam jej sporo w tym tygodniu. Jesień...




Kwiat wykonałam wykorzystując wzór na element tej bransoletki. Autorką jest Quienlodira, niestety nie mogę znaleźć tego wzoru bezpośrednio na jej blogu.

sobota, 7 września 2013

Exploding box - mój pierwszy

Doskonale wiecie, że ja co chwilę muszę próbować czegoś nowego. Dlatego pewnie nigdy nie znajdziecie na moim blogu serii biżuterii, czy choć jednego powtórzonego wzoru. Tak już mam - szybko się nudzę, uwielbiam projektować i zawsze mam zaczęte kilka różnych prac. Chyba powinnam pokazać zdjęcie koszyka, w którym je przechowuję... może mnie to zmotywuje do skończenia choć kilku sutaszowych kolczyków?

Z potrzeby chwili zrobiłam exploding box. Nie zajmuję się scrapowaniem, więc nic nadzwyczajnego mi nie wyszło, ale chyba też nie ma tragedii:) 

Różyczki robiłam według instrukcji Asi z Kartkowego Zacisza.






A teraz muszę pochwalić się nie swoim wyrobem:) Za tydzień idę na wesele znajomych i właśnie taki prezent ode mnie dostaną. Kubki zamówiłam u Arctii, która specjalnie na moje życzenie zaprojektowała te śliczne gołąbki. Możecie zajrzeć też do jej studia:) Zdjęcie zrobiła Arctia.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...