wtorek, 9 września 2014

Wisior z fluorytem

Fluoryt ubrałam w fiolety i oliwkowe zielenie, a żeby było trochę bardziej szlachetnie dodałam odrobinę srebrnych koralików. Wszystko zawiesiłam na skręconym sznurze herringbone.

P.S. Nadal zamiast zajmować się sutaszem, wolę wyszywać koralikami.





7 komentarzy:

  1. Tak świetnie Ci idzie, że się nie dziwię, że z koralikami się ni możesz rozstać :) Świetny wisior :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały :-) cudne połączenie moich ulubionych kolorów :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem nim zauroczona. Tak podpatruję wisiory różnych blogerek, czasem coś sama zmłodze ale jak dotąd nie mam odwagi na tak misterną robotę. Jakoś odstrasza mnie myśl o czasie, który trzeba nad taką pracą spędzić. Ale, kurczę, warto. Piękna praca. A jak się nie spróbuje, to nic się nie zrobi.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...